Forum

Forum

 

 

zapraszamy na forum [FORUM]


Buddyzm Zen • Re: Polemika pomiędzy Victorią a Sato w kwestii oceny D.T. Suzukiego
18/02/2017
Dość ciekawy artykuł powiązany z tematem wątku autorstwa Dong Zhao - spojrzenie z chińskiej perspektywy:

http://www.ijssh.org/papers/381-C10004.pdf

Zhao odnosi się do wypowiedzi D.T. Suzukiego w kontekście wojny chińsko-japońskiej:

"In 1896 when the Fist Sino-Japanese War began, D. T.
Suzuki wrote, "religion should, first of all, seek to preserve
the existence of the state." Echoing his teacher, he regarded
the enemies of Japan as "unruly heathens" who must be
conquered or who would otherwise "interrupt the progress of
humanity. In the name of religion, our country could not
submit to this." Going to the battlefield, to him, is a religious
pilgrimage. Suzuki used poetic language to celebrate and
boost the spirit of Japanese soldiers in battle. "Our soldiers
regard their own lives as being as light as goose feathers
while their devotion to duty is as heavy as Mount Taishan (in
China). Should they fall on the battlefields, they have no
regrets." This metaphor of "goose feathers" borrowed from
China was a most influential military indoctrination, telling
soldiers that their individual lives, compared with the noble
cause of imperial war, were without any significance and had
no weight."

Statystyki: autor: leszek wojas — sob lut 18, 2017 13:20



Publikacje • Tulku Thondup - Mistrzowie medytacji i cudów
15/02/2017
Mistrzowie medytacji i cudów to zbiór barwnych biografii trzydziestu pięciu urzeczywistnionych mistrzów, których pełne niezwykłego spokoju i cudownych zjawisk życiorysy są wyrazem oświecenia. Nauczyciele ci pojawili się na Dachu Świata – w Tybecie, za jego złotych czasów. Należą do obecnej w szkole Ningmy linii Longczen Ningtig; jest to cykl mistycznych nauk, odkryty przez wielkiego uczonego i adepta – Dzigme Lingpę.
Poczynając od Garaba Dordże i kończąc na współczesnych mistrzach, każda z przedstawionych w książce osobowości odgrywa w linii Longczen Ningtig wyraźną i ważną rolę. Opowiadając własnymi słowami historie mistrzów, autor próbował uchwycić zarówno ich wewnętrzny świat, jak i spektrum zewnętrznych aktywności: ich zmagania z fizycznym i emocjonalnym bólem, przekraczanie iluzji związanych z praktyką i medytacją i – co najważniejsze – ich przebudzenie ku wrodzonej naturze i właściwościom buddy. Ich biografie są bezcennym źródłem nauk o medytacji; rozpalają w sercach czytelników duchowy płomień.

http://vimala.pl/glowna/21-mistrzowie-m ... 40414.html

Statystyki: autor: noneko — śr lut 15, 2017 19:13



Buddyzm Tybetański • Re: Czym są bóstwa medytacyjne? Jak się je powinno postrzegać? Problem w tym temacie.
13/02/2017
Dziękuję.

Czytałem, przeglądałem wskazany wątek, choć nie do końca zrozumiałem, miałem wrażenie, że do mnie się nie odnosi.

Podobno Budda kiedyś "wyemanował" postać Białej Tary spontanicznie, i to znowu dla mnie zagwozdka.

Z resztą podobno Wadżrajanę przekazał ludziom dopiero Siakjamuni, być może była taka potrzeba, możliwość, zręczny środek.

Dziękuję jeszcze raz. :namaste:

pozdrawiam
k

Statystyki: autor: karuna — pn lut 13, 2017 01:14



Ogłoszenia • 19.02.2017 - Smak wolności - Spotkanie z mnichem buddyjskim w szkole jogi Sattva w Krakowie
11/02/2017
Smak wolności

Spotkanie z mnichem buddyjskim w szkole jogi Sattva w Krakowie.

Krakowska Sangha Theravady serdecznie zapraszamy na tzw. przekaz Dhammy, czyli wyłożenie nauk Buddy.
Wiedzę przekaże Bhante Pabhassara, mnich polskiego pochodzenia, który żyje i zgłębia tajemnice świadomości wśród lasów oraz klasztorów Birmy, Tajlandii, jak też Wietnamu.
W trakcie spotkania w Krakowie Bhante przekaże kwintesencję wiedzy i praktyki zebranej na przestrzeni wielu lat, u nauczycieli z niemal każdej tradycji buddyjskiej.
Po wykładzie odbędzie się wspólna medytacja oraz sesja pytań i odpowiedzi.
Bhante Pabhassara praktykuje medytację od 15. roku życia. Początkowo medytował, aby rozwinąć swoje zdolności muzyczne. Żyjąc w Europie, stosował różnorodne współczesne metody - od improwizacji w sesjach muzyki jazzowej i synchronizacji półkul mózgowych, poprzez jogę Ashtangę Iyengara i Qi Gong, aż po udział we wspólnotach medytacyjnych w tradycji hinduizmu.. Poszukiwanie głębszego zrozumienia przyczyniło się do jego wyjazdu do Azji południowo-wschodniej, gdzie przyjął pełną ordynację na drodze duchowej jako mnich buddyjski. Obecnie praktykuje i poszerza swoją wiedzę zarówno w zakresie tradycyjnej szkoły Theravada, jak i wietnamskiej szkoły Zen, czerpiąc z nauk wybitnych nauczycieli medytacji takich, jak Ajahn Sumedho, Sayadaw U Tejaniya czy Thich Nhat Hanh.

GDZIE: ul. Smoleńsk 22/22, w szkole Jogi Sattva (w podwórzu kamienicy nad teatrem)

KIEDY: 19 lutego 2017 – niedziela 9:30

Plan spotkania:

9:30 – Zbiórka (patrz messenger)

10:00 – Medytacja z instrukcjami

10:20 – Wykład

11:00 – Sesja pytań i odpowiedzi

11:30 - Zakończenie

Wstęp wolny

Można ale nie trzeba, dać znać na maila, czy jest się wstępnie zainteresowanym, bądź przyjdzie się, tak żebyśmy mogli być przygotowani organizacyjnie na odpowiednią liczbę osób.

theravada.krakow@gmail.com

Statystyki: autor: nikt — sob lut 11, 2017 22:43



Buddyzm Zen • Re: haiku
10/02/2017
nie chcę więcej kłamać
przepraszać
może nie

Statystyki: autor: karuna — pt lut 10, 2017 22:42



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
10/02/2017
karuna pisze:

Z drugiej strony widzę, że chodzi tu o rozróżnienie między zen a tradycją tybetańską...


Był kiedyś taki wspaniały wątek na tym forum, gdzie padały kolorowe (albo szare) porównania między obiema tradycjami. Gdzie to się podziało? To była mega merytoryczna dyskusja, bo twórcza!
:hyhy:

Statystyki: autor: lepsze — pt lut 10, 2017 21:56



Buddyzm Zen • Re: Nauczanie poza słowami
10/02/2017
Daro,
chyba najlepiej jest praktykować ze sprawdzonym nauczycielem. Kiedy będzie potrzebował słów, będzie ich używał. A kiedy nie, to nie :) Wówczas będzie sobie stosował nauczanie poza słowami!
Dobry nauczyciel dostosuje metodę do ucznia.

Statystyki: autor: lepsze — pt lut 10, 2017 21:43



Buddyzm Tybetański • Re: Czym są bóstwa medytacyjne? Jak się je powinno postrzegać? Problem w tym temacie.
09/02/2017
karuna pisze:

.Czy ci dwaj Buddowie po prostu ze sobą współpracują? Mają związki karmiczne. Wspólne wskazania. ...
Czy może to jest odwołanie do tego jak manifestuje się Oświecenie?
Może nie tylko?
Cześć :)

przeczytaj ten wątek, może coś Ci rozjaśni, ja tylko króciutko zacytuję z postu Paolo:
paolo pisze:

jidamy zawsze były i są w esencji jednym. Dharmakaja jest poza rozróżnianiem i podziałem.

Można spostrzegać bóstwa medytacyjne jako pewien rodzaj "bram" (wejść), poprzez które dociera się do urzeczywistnionej natury buddy (do stanu buddy). Jest tych "bram" wiele, ale każda z nich, choć reprezentuje ściśle określony aspekt oświeconego umysłu, prowadzi do tego samego celu: do osiągnięcia wszystkich oświeconych właściwości. Twój przykład z Czenrezikiem i Amitabhą pokazuje manifestowanie się różnorodności przy jednoczesnym zachowaniu w obu przypadkach tej samej doskonałej natury - dharmakaji - która, należy dodać, jest także naturą mojego czy Twojego umysłu, choć jeszcze nieurzeczywistnioną. ;)


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — czw lut 09, 2017 01:20



Buddyzm Tybetański • Czym są bóstwa medytacyjne? Jak się je powinno postrzegać? Problem w tym temacie.
07/02/2017
Hejka :padam:

Mam problem z tym jak powinno się postrzegać bóstwa medytacyjne.
Rozwinę pytanie swoimi spostrzeżeniami ubranymi w pytania.

Czy bóstwa pojawiające się w sadhanach to istoty, które się manifestują w danej postaci, czy też może na stałe mają takie a nie inne atrybuty?
Już sam Avalokita niejedną ma formę, więc nawet druga część pytania odpada raczej...

Rozumiem zatem, że nie jest to taka osoba o stałej formie, jak na przykład ja jako człowiek?

Jednak już mały zamęt tworzy to, że Avalokita powstaje z promieniowania miłości Amitaby...
Czy ci dwaj Buddowie po prostu ze sobą współpracują? Mają związki karmiczne. Wspólne wskazania. ...
Czy może to jest odwołanie do tego jak manifestuje się Oświecenie?
Może nie tylko?

Dodam cytat nt świetlistego bardo ostatecznej rzeczywistości (książeczka Z Głębi Serca - Duddziom Rinpocze)
Cytuj:

Kiedy powstają manifestacje łagodnych i gniewnych bóstw, jest się otoczonym przez straszne dźwięki i światła, oraz przerażające otchłanie.

Dodam, że to ma się *chyba* odnosić do modlitwy, wypowiadania imion Buddów w chwili śmierci, czyli nie każdy tego doświadcza. Chociaż jeszcze wcześniej Rinpocze mówił o tym, że wszyscy mają wizje np. 8 manifestacji Guru Rinpocze, tzn jest to też zawsze obecne w naszej świadomości. Chyba akurat Guru Rinpocze, z tego co pamiętam, zasiał ziarno swojego urzeczywistnienia w każdej istocie, mogę się mylić.
No i to przerażenie u osób, które nie praktykowały jest bardzo wtedy silne, w czasie tych wizji.

Przepraszam jeśli to jest niejasne co napisałem, ale jakoś mi coś świta w tym temacie, jednak właściwie to takie nachodzą mnie myśli, że już nie wiem jak do tego się odnosić.

Jeśli to niestosowne miejsce, proszę o przeniesienie postu do off-topic na przykład, czy też "pierwszych pytań".

pozdrawiam
karuna

Statystyki: autor: karuna — wt lut 07, 2017 22:40



Wasze pierwsze pytania • Re: Pytania odnośnie samego Buddy
02/02/2017
Cześć,

zigi7 pisze:

Czy Buddha czynił za życia i po jakieś tzw. cuda?


AN 3.60 - trzy rodzaje cudów (SC 13-29)

Cytuj:

Co Buddha mówił na temat Boga?


DN 1 - o Bogu i jego prorokach (BPS 39-44)

Statystyki: autor: piotr — czw lut 02, 2017 10:57



Wasze pierwsze pytania • Re: Pytania odnośnie samego Buddy
02/02/2017
Czy Buddha czynił za życia i po jakieś tzw. cuda? Co Buddha mówił na temat Boga?

Statystyki: autor: zigi7 — czw lut 02, 2017 07:04



Buddyzm Zen • Re: Nauczanie poza słowami
02/02/2017
Cześć

Też ostatnio miałem w głowie, tenże slogan "nauczania poza słowami".

Mistrz Zen zna na to na pewno odpowiedź. Warto poznać Mistrza, tym samym poznać jego nauki.
Więc jak to się dzieje, że poza słowami?
Nie wiem, i choć chciałem już tutaj esej pisać, to odwołam się do słów Roshiego Shunry Suzuki: śmierć jest największym nauczycielem... Tutaj słowa są zbędne.

Zazen, praktyka działa i to widzę jako nauczanie poza słowami.
Jak dla mnie jest to doświadczenie bez znieczulenia - i jest to drogocenne. Bywa bolesne.

Sutry warto znać, ja obecnie za słaby jestem na nie i nic nie rozumiem.
Jednak widzę, że nauki Mistrzów naszych czasów są dobre.
Czytam o życiu Mistrzów, ich historie. Straszne i tajemnicze, ale nie musieli dużo mówić.

k

Statystyki: autor: karuna — czw lut 02, 2017 02:03



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/02/2017
otrzymałem kije
niezliczone kalpy
szukam swego Mistrza

Statystyki: autor: karuna — czw lut 02, 2017 01:36



Ogłoszenia • Re: Studiowanie sutt [PL] - darmowe, otwarte, co dwutygodniowe spotkania wideo-konferencji
29/01/2017
Nagranie z ostatniego spotkania można przesłuchac tutaj:
Autentyczność wczesnych tekstów buddyjskich[Youtube 1h]



Kolejne spotkanie odbędzi się w najbliższy wtorek:
31.01.2017: Studiowanie Sutt - Sāmaññaphala Sutta


W kolejnym spotkaniu zajmiemy się wyjątkową Suttą - o Owocach Kontemplacyjnego Życia.
http://sasana.pl/dn-02-sir

Poza wspomnianymi w tytule owocami życia kontemplacynego, Buddha wyjaśnia stopniowy trening.
Dowiemy się też jak Buddha odniesie się do wizyty króla Ajatasatu, który wcześniej uwięził i doprowadził do śmierci swojego ojaca - króla Bimbisarę.

Dlaczego warto studiować. sutty?
http://sasana.pl/dlaczego-buddysci-powinni-znac-sutty

Dołączyć będzie można z PC, Mac'a, Linuxa, iOS czy Androida za pomocą linku: https://zoom.us/j/9884710093
Do audio można użyć głośników komputera lub telefonu:
+48 22 307 3488

Statystyki: autor: nikt — ndz sty 29, 2017 14:23



Buddyzm Zen • Re: haiku
27/01/2017
wychodzę na dwór
komary i powietrze
lekkie i szare

Statystyki: autor: karuna — pt sty 27, 2017 03:06



Buddyzm Zen • Re: haiku
22/01/2017
kunzang pisze:

przez śnieg
przez mgłę
przez siebie

a to co spada
to skąd, takie jest zimne
dlaczego białe

Bonifacy?

Statystyki: autor: amogh — ndz sty 22, 2017 04:33



Ogłoszenia • Re: Studiowanie sutt [PL] - darmowe, otwarte, co dwutygodniowe spotkania wideo-konferencji
19/01/2017
witaj

nikt pisze:

Jeśli przez to, jest na forum odpowiedniejszy dział, prosiłbym o przeniesienie tego tematu.

to jest właściwy dział - dziękuję za cierpliwośc, życząc powodzenia :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — czw sty 19, 2017 21:03



Ogłoszenia • Studiowanie sutt [PL] - darmowe, otwarte, co dwutygodniowe spotkania wideo-konferencji
19/01/2017
Od pewnego czasu(22.11.2016), co dwa tygodnie we wtorki o godzinie 20:00 do godziny 22:00, organizowane są internetowe spotkania wideo-konferencji poświęcone tematyce "studiowania sutt".
Jak na razie odbyło się 5 spotkań na których omówiona została w całości pierwsza sutta ze zbioru mów długich(Dīgha Nikāya) - DN.1.Brahmajāla Sutta, oraz na ostatnim spotkaniu które odbyło się 17 stycznia, uczyliśmy się o "autentyczności wczesnych tekstów Buddyjskich".
Tym samym kolejne spotkanie odbędzie się najprawdopodobniej 31 stycznia i będzie ono dotyczyło kolejnej sutty ze zbioru mów długich tzn. DN.2.Sutta o Owocach Kontemplacyjnego Życia. Sāmaññaphala Sutta.

Informację zamieściłem w panelu Theravady, jednakże sutty są podstawą, częścią wspólną dla każdego odłamu, dlatego jest to informacja i zaproszenie dla każdego zainteresowanego.
Jeśli przez to, jest na forum odpowiedniejszy dział, prosiłbym o przeniesienie tego tematu.

Spotkania są otwarte dla każdego zainteresowanego tą tematyką, bezpłatne i bez jakichkolwiek zobowiązań.
Można uczestniczyć w dyskusji, zadawać pytania, proponować suttę/temat na kolejne spotkania, lub można nic nie mówić.
Można również samemu poprowadzić spotkanie - zaproponować lub podjąć się jakiejś propozycji.

Do podłączenia się do konferencji potrzebny jest program "Zoom", który można pobrać tutaj: https://zoom.us/download

Spis wszystkich spotkań oraz zapowiedzi kolejnych można znaleźć tutaj:
https://www.facebook.com/pg/SasanaPL/events/

Informacja o ostatnim spotkaniu "Autentyczność wczesnych tekstów Buddyjskich" znajduje się tutaj:
https://www.facebook.com/events/1762739104050480/

Spotkania są nagrywane, więc możliwe, że w przyszłości będą gdzieś opublikowane bądź udostępniane na zapytanie.

Statystyki: autor: nikt — czw sty 19, 2017 20:41



Buddyzm Zen • Polemika pomiędzy Victorią a Sato w kwestii oceny D.T. Suzukiego
18/01/2017
Trzy artykuły (po angielsku) w ramach polemiki pomiędzy Brianem Victorią a Kemmyo Taira Sato w kwestii oceny postawy D.T. Suzukiego i jego wsparcia dla japońskiego militaryzmu w okresie II wś:

D.T. Suzuki a kwestia wojny

Zen jako kult śmierci w wojennym piśmiennictwie D.T. Suzukiego
D.T. Suzuki, zen i naziści

Artykuł Kemmyo Taira Sato jest polemiczną odpowiedzią na książkę Victorii ,,Zen na wojnie". Sato (były profesor uniwersytetu i aktualnie kapłan Czystej Krainy) uważa generalnie książkę Briana Victorii za bardzo cenną - mającą aktualnie duży wpływ na myślenie japońskich buddystów poprzez ujawnienie czy też zwrócenie uwagi na kwestię poparcia japońskich buddystów dla narodowego militaryzmu przed i w okresie II wś ("Few books in recent years have so deeply influenced the thinking of Buddhists
in Japan and elsewhere as Brian Daizen Victoria’s Zen at War (Victoria 1997). The book’s great contribution is that it has succeeded, where others have not, in bringing to public attention the largely unquestioning support of Japanese Buddhists for their nation’s militarism in the years followingthe Meiji Restoration in 1868 (when Japan opened its borders after nearly 250 years of feudal isolation) up until the end of WWII. As a Japanese Buddhist myself, I personally feel a deep sense of gratitude that this aspect of our history has been so clearly brought to light, since it is imperative that all Japanese Buddhists recognize and take responsibility for their traditions’ complicity in the militarist government’s actions.")

Sato polemizuje natomiast z oceną Victorii postaci D.T. Suzukiego przedstawioną w książce w kontekście jego wsparcia dla militarnej polityki Japonii. Zdaniem Sato podejście Victorii jest w tej kwestii wybiórcze i jednostronne. ("All scholars employ quotations from relevant texts to support and develop their arguments, and are of course at liberty to select those passages that best suit their purposes. Even so, Victoria’s highly selective citations from Suzuki’s works often seem motivated less by a desire to clarify Suzuki’s actual views than by a determination to present a certain picture of the man and his work."

W odpowiedzi Victoria powołuje się na wojenne piśmiennictwo Suzukiego i pisze o jego związkach z nazistami.

Zauważony błąd: ojciec Maksymilian Kolbe nie był niemieckim chrześcijaninem.

Statystyki: autor: leszek wojas — śr sty 18, 2017 21:41



Buddyzm Zen • Re: haiku
17/01/2017
przez śnieg
przez mgłę
przez siebie

Statystyki: autor: kunzang — wt sty 17, 2017 22:38



Buddyzm Zen • Re: Różnice między Soto, Son a Thien. Poszukuję szkoły odpowiedniej dla siebie.
16/01/2017
Wielkie dzięki, w takim razie spróbuję udać się do różnych szkół. Koniec końców najważniejsza jest praktyka.

Statystyki: autor: OneTwo — pn sty 16, 2017 23:41



Buddyzm Zen • Re: haiku
16/01/2017
to co życiem zwiesz
tyle czasu trwa, co
ostatnia chwila

Statystyki: autor: amogh — pn sty 16, 2017 21:18



Buddyzm Zen • Re: Różnice między Soto, Son a Thien. Poszukuję szkoły odpowiedniej dla siebie.
16/01/2017
OneTwo pisze:

Stoję więc przed wyborem szkoły i jest to dla mnie ciężkie.

Najlepiej odwiedź różne adresy i zobacz, gdzie Ci się podoba. Bardzo trudno to wymyślić na początku, nie musisz wybierać od razu. Może być tak, że to co wydaje Ci się ważne (np to w którą stronę się siedzi) w praktyce okaże się najmniej ważne. Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest być otoczonym ludźmi, z którymi Ci po drodze, którzy Cię wspierają i inspirują. Wymienione przez Ciebie szkoły doktrynalnie są praktycznie takie same, ale różnią się formami, temperamentem nauczycieli, sposobem organizacji. Inne jest zachodnie soto sangi Kannon, inne ortodoksyjnie japońskie soto MB3S. Inne są nastawione na ucięcie dyskursywnego myślenia metody Kwan Um, inne kontemplacyjne, zainspirowanę psychoterpią, metody Thich Nhat Hanha. Jak to mówią w zen musisz sam spróbować wody, to dowiesz sie, czy jest ciepła, czy zimna.

Pzdr,
Piotr

Statystyki: autor: iwanxxx — pn sty 16, 2017 15:36



Kontakt • Re: Thien
16/01/2017
GreenTea pisze:

Tyle tylko, że dobrze byłoby mieć pojęcie, w co oni wierzą i co praktykują, czy to w ogóle jest zen i czy mieści się ta praktyka w jakiejś ściśle określonej tradycji? ;)

Jeśli jest to coś w rodzaju zagranicznej parafii dla Wietnamczyków, to obstawiam, że świeccy mogą się tam co najwyżej pomodlić, zapalić kadzidełko i dać danaparamitę.

Pzdr,
Piotr

Statystyki: autor: iwanxxx — pn sty 16, 2017 14:16



Buddyzm Zen • Różnice między Soto, Son a Thien. Poszukuję szkoły odpowiedniej dla siebie.
15/01/2017
Hej.
To jest mój pierwszy post na forum więc cześć wam! :)
Medytację uprawiam od lat, ale bardzo chaotycznie i niekonsekwetnie(mniej niż więcej) w związku z czym postepy sa marne i nikłe. To było raczej tylko takie w formie relaksacji/wyciszenia + odrobina teorii internet i książka, bez nikogo kto mógłby doradzić.

Zdecydowałem, że chcę wejść w medytację i nauki na porządnie. Stoję więc przed wyborem szkoły i jest to dla mnie ciężkie.
Ogólnie to czego oczekuję od szkoły to napewno nie buddyzm tantryczny, ograniczona do minimum wiara w demony/bożków itp. Również, ceremoniały nie powinny być przesadzone, raczej minimalne. W skrócie ma skupiać się na czystej praktyce medytacji i naukach w znakomitej większości. Chociaż dostrzegam potencjał mantr takich jak „OM” zdarzało mi się próbować tego i było to bardzo efektywne jeśli chodzi o oczyszczenie umysłu i uważność, korzystam do dziś. Chcę też aby podejście było elastyczne i dostosowane do zachodniego stylu życia. Na tym etapie nie wiem czy szukam oświecenia, ale z pewności wiem, że chcę przeżyć to życie tak jak należy, być obecnym w każdej chwili i radować się nim. Chcę doświadczać wszystkiego na 100% i skupiać na tym co ważne. Chciałbym otworzyć się bardziej na ludzi i świat, doświadczenia. Dostrzec swoją prawdziwą naturę i znaleźć miłość do siebie i uwolnić od cierpienia.

Spędziłem trochę czasu czytając o różnych szkołach i mój wybór padł na Mahayanę. Swego czasu terapeuta polecił mi książkę Thich Nhat Hanh – „Cud Uważności” i ogromnie przemawia ona do mnie jak i nauki tego mistrza. Odrobinę liznąłem tego w jaki sposób uczy Hyon Gak Sunim z Koreańskiego Zen (szkoła Kwan Um) co również mi się podobało.

Koniec końców również myślałem nad Zen soto, ale wydaje mi się zbyt surowa. Zbyt dużo uwagi kierują do poprawnego siadu, który w moim przypadku ogranicza się jedynie do siedzenia na krześle. I nie wiem czy do końa przekonuje mnie siedzenie przodem do ściany. Czy Zen Soto praktykuje siedzenie jedynie pomieszczeniu do ściany czy na łonie natury np. Również jest ok?(zdaję sobie sprawę, żę głupie to pytanie może być :D )

Najbardziej skłaniam się ku szkole Thich Nhat Hanh, ale jeśli chodzi o zgrupowania w PL to nie mogę nic znaleźć oprócz Warszawy, ale mieszkam we Wrocławiu i szukam w tym mieście.
Stąd pytanie czy szkoły Zen Soto, Son i Thien bardzo się od siebie różnią? Które są najbliższe sobie. U siebie w miescie mam do wyboru zgrupowanie Zen Soto/Rinzai i Zen Son (szkoła Kwan Um). I chciałbym wybrać tą która najlepiej rezonuje z naukami Nhat Hanh’a.

Drugie pytanie czy takie podejście i korzystanie z różnych szkół zen jest ok?

Statystyki: autor: OneTwo — ndz sty 15, 2017 13:56



Kontakt • Re: Thien
13/01/2017
iwanxxx pisze:

A czy to nie jest nastawione wyłącznie na wietnamskich emigrantów?

Prawdopodobnie jest, ale w Warszawie ci ludzie tworzyli także coś w rodzaju ośrodka kultury wietnamskiej i ośrodek ten organizował spotkania dla chętnych, m.in. (gdzieś wyczytałam) w ramach takich spotkań zaproszony został jakiś bardzo znany mnich z Wietnamu. Ja myślę, że mogą być dobrym źródłem informacji na temat możliwości praktykowania w Polsce buddyzmu wietnamskiego, a niewykluczone, że i podjęliby się takiej inicjatywy, jeżeli już tego nie zrobili lub spróbowali zrobić. Bardzo możliwe, że Har-Dao coś wiedział w tej sprawie, skoro pojawiły się fotki na stronce Theravady. Tyle tylko, że dobrze byłoby mieć pojęcie, w co oni wierzą i co praktykują, czy to w ogóle jest zen i czy mieści się ta praktyka w jakiejś ściśle określonej tradycji? ;)


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt sty 13, 2017 22:18



Kontakt • Re: Thien
13/01/2017
Dzięki za odpowiedź :D

Statystyki: autor: Hotei — pt sty 13, 2017 14:00



Kontakt • Re: Thien
13/01/2017
A czy to nie jest nastawione wyłącznie na wietnamskich emigrantów?

Statystyki: autor: iwanxxx — pt sty 13, 2017 11:36



Kontakt • Re: Thien
13/01/2017
Cześć, Hotei :)

z tego wykazu (pozycja 181) wynika, że w czerwcu 2015 r. został zarejestrowany Ośrodek Wietnamskiego Buddyzmu w Polsce (przew. Hien Ha Minh). Inicjatorem jest chyba ten sam człowiek, który tworzył kiedyś świątynię wietnamską w Warszawie i chyba chodzi o tę właśnie inicjatywę, o której swego czasu wspomnieli na fb Theravadini, bo adres się zgadza (05-552 Łazy, ul. Przyszłości 21):
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.550152658412733.1073741827.392626874165313&type=1

Wyczytałam gdzieś (chyba na stronie poświęconej Wietnamczykom), że świątynia nazywa się Chùa Nhân Hoá i że jest jeszcze druga w Laszczkach koło Raszyna, nosząca nazwę Chùa Thiên Phúc. Myślę, że nawet jeżeli nie ma w tych świątyniach rezydujących na stałe mnichów, to z pewnością są co jakiś czas zapraszani, ale to tylko takie moje domysły, trzeba by sprawdzić, jak rzeczywiście jest.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt sty 13, 2017 01:16



Kontakt • Thien
12/01/2017
Cześć,

czy ktoś z Was wie, czy w Polsce jest jakiś ośrodek buddyzmu Thiền (wietnamski zen)?

(oprócz Uśmiechu Buddy ;) )

:namaste:

Statystyki: autor: Hotei — czw sty 12, 2017 21:19



Ogłoszenia • Re: do siego roku!
12/01/2017
amogh pisze:

(...) Żyję zatem, płuczę złoto, od dawna... tak, wiem, co to złoto... Mieszkam w złotym pałacu... Jestem chytrym Pajacem...

Kocham Wasze złoto...

Myślę że Wasze złoto będzie się świecić...

Kocham Was

Jeszcze tylko wypłukać, złoto, tak złoto...

Hmm... a jeśli to nie jest złoto? ... To gdzie jest złoto?

Jeżeli To nie jest Złoto zrywamy wszystkie umowy.

Może zakręć bączkiem, co?... :lovee:
https://www.youtube.com/watch?v=DzDO7nl2cMI


do siego roku, gt :king: :hello:

Statystyki: autor: GreenTea — czw sty 12, 2017 00:41



Ogłoszenia • Re: do siego roku!
11/01/2017
Szczerze... Nikt nie uwierzy...

Z całym szacunkiem, uwielbiam to słowo... Nie jestem Tym karłem Lanisterem... Jeszcze mnie nie zabito!

Żyję zatem, płuczę złoto, od dawna... tak, wiem, co to złoto... Mieszkam w złotym pałacu... Jestem chytrym Pajacem...

Kocham Wasze złoto...

Myślę że Wasze złoto będzie się świecić...

Kocham Was

Jeszcze tylko wypłukać, złoto, tak złoto...

Hmm... a jeśli to nie jest złoto? ... To gdzie jest złoto?

Jeżeli To nie jest Złoto zrywamy wszystkie umowy.

Statystyki: autor: amogh — śr sty 11, 2017 05:32



Ogłoszenia • Re: do siego roku!
06/01/2017
Diamentum pisze:

Kukuryku! obudźmy się, w końcu to Rok Ognistego Koguta :)

Tak go sobie wyobrażam. :)

Obrazek

Wszystkiego dobrego. g:)
pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt sty 06, 2017 01:44



Ogłoszenia • Re: do siego roku!
04/01/2017
Pomyślności wszelakiej! :)

Diamentum pisze:

w końcu to Rok Ognistego Koguta

Różnie to może być w zależności od wyboru kalendarza :)
Cytuj:

1438 — według kalendarza islamskiego
1733 — według kalendarza koptyjskiego
2009 — według kalendarza etiopskiego
2017 — według rachub Dionizjusza Małego
2560 — według kalendarza buddyjskiego
2764 — według kalendarza egipskiego
2770 — według kalendarza rzymskiego
2967 — według kalendarza berberyjskiego
3754 — według kalendarza zaratusztriańskiego
4350 — według kalendarza koreańskiego
4715 — według kalendarza chińskiego
5118 — według kalendarza hinduskiego
5130 — według kalendarza Majów
5777 — według kalendarza żydowskiego
6017 — według kalendarza masońskiego
6767 — według kalendarza asyryjskiego
7525 — według kalendarza bizantyjskiego

2017 czyli 12017 rok ery człowieka

Statystyki: autor: leszek wojas — śr sty 04, 2017 16:30



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/01/2017
ot tak! ziemia dla stóp
woda dla ciała - kiedy idę
krople deszczu są mokre

Statystyki: autor: Diamentum — pn sty 02, 2017 11:40



Ogłoszenia • Re: do siego roku!
02/01/2017
Dziękuję i również składam wszystkim życzenia wytrwałości na Ścieżce i siły by udźwignąć to, co nam ten nowy rok przyniesie. Kukuryku! obudźmy się, w końcu to Rok Ognistego Koguta :) Uściski.

Statystyki: autor: Diamentum — pn sty 02, 2017 10:34



Ogłoszenia • Re: do siego roku!
02/01/2017
forum się zepsuło? u mnie wyświetla się podwójny rok przy postach...

A w Nowym Roku najlepszego wszystkim

Statystyki: autor: Rafus — pn sty 02, 2017 03:44



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
01/01/2017
karuna pisze:

Mi problem Michała kojarzy się z tym, że podczas zazen wypływają na wierzch wszelkie chwasty i nieznośne fale myśli, i stąd może być takie rozdrażnienie.

pozdrawiam
k


Właśnie tak się czułem jakbym uwolnił/wyzwolił głęboko zakopane i nagromadzone pokłady gniewu. trafiłeś w dziesiątkę ze swoją odpowiedzią karuna, dzięki.

Statystyki: autor: Michalstrzelkowski — ndz sty 01, 2017 23:18



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
01/01/2017
Nie mam pojęcia czym były spowodowane te nerwy, na szczęście to tylko uwarunkowane stany i na chwilę obecną przeszło. pomogła mi dłuższa medytacja. Medytuję 45 minut i staram utrzymać ten umysł poza medytacją przy codziennych czynnościach.

Pozdrawiam

Statystyki: autor: Michalstrzelkowski — ndz sty 01, 2017 23:14



Ogłoszenia • Re: do siego roku!
01/01/2017
Dziękuję, ale przecież Nowy Rok będziemy mieli dopiero 28 stycznia - rok Ognistego Koguta, o ile się nie mylę :)

:namaste:

Statystyki: autor: dharmozjad — ndz sty 01, 2017 19:50



Ogłoszenia • do siego roku!
01/01/2017
do siego roku! i powodzenia na ścieżce, wszystkim forumowiczom życzy administracja forum :)

Statystyki: autor: kunzang — ndz sty 01, 2017 14:32



Ogłoszenia • Praktyka online na żywo - YouTube livestream
31/12/2016
Dzień dobry.

Chciałbym poinformować, że od pewnego czasu można brać udział we wspólnej praktyce online na żywo, którą prowadzi Mistrz Dharmy Jason Quinn z Empty Gate Zen Center. :cooll:
Praktyka online obdywa się w każdy wtorek i czwartek o 15:00 polskiego czasu. Sesja obejmuje 30 min siedzącej medytacji, śpiewy (Sutra Serca i Wielka Dharani) oraz czytanie fragmentu tekstu.
Podczas trwania transmisji można zadawać pytania do JDPSN na czacie YouTube.

Transmisja online na żywo
Kwan Um Zen Online

Serdecznie zapraszamy!


Korzystając z okazji chciałbym życzyć wszystkim użytkownikom szczęśliwego Nowego Roku 2017.

Pozdrawiam.
GN

Statystyki: autor: GatoNegro — sob gru 31, 2016 12:36



Ateneum - rozważania • Re: Neurologia oświecenia
31/12/2016
atomuse pisze:

A którym obszarom mozgu przypisywana jest orientacja czasoprzestrzenna? Tzn. pOstrzeganie (nie mylic z analizowaniem) przeszłości, terazniejszosci i przyszlosci?

Tutaj jest coś na ten temat:
http://www.pnas.org/content/112/35/11072.full

"Analysis at the individual-subject level revealed cortical activation related to orientation in space, time, and person in a precisely localized set of structures in the precuneus, inferior parietal, and medial frontal cortex. Comparison of orientation domains revealed a consistent order of cortical activity inside the precuneus and inferior parietal lobes, with space orientation activating posterior regions, followed anteriorly by person and then time. Core regions at the precuneus and inferior parietal lobe were activated for multiple orientation domains, suggesting also common processing for orientation across domains. The medial prefrontal cortex showed a posterior activation for time and anterior for person."

W tym eksperymencie chodzi o relację pomiędzy sobą różnymi miejscami przestrzennymi, wydarzeniami w czasie oraz innymi osobami. Stwierdzono u osób w tym eksperymencie istnienie powtarzalnej orientacji regionów (obszarów) mózgu. Główne rejony ,,preceneus" w dolnym płacie ciemieniowym aktywizowały się dla różnych domen: przestrzeń, czas, osoba.

Obrazek

Statystyki: autor: leszek wojas — sob gru 31, 2016 08:23



Buddyzm Tybetański • Re: Pochodnia Pewności źródło pojawiające się w przypisach
30/12/2016
Bardzo wam dziękuję za odpowiedzi. :)

Paolo faktycznie masz rację, znam w innej wersji. :) W takim razie zamierzam zakupić rdzenny tekst aby się z nim zapoznać i jednoczesnie jeśli to nie stanowi problemu to mógłbyś podesłać wersję elektroniczną.
Na PW wyślę mojego maila.

Statystyki: autor: TheVortex — pt gru 30, 2016 08:10



Buddyzm Tybetański • Re: Pochodnia Pewności źródło pojawiające się w przypisach
29/12/2016
TheVortex pisze:

Witajcie,

Mam takie pytanie, przeczytałem część Pochodni Pewności odnośnie praktyki Schronienia i Oświeconej Postawy. Do tej części książki są przypisy a wśród nich odnośniki do nieznanego mi źródła. Chciałbym się zapytać może ktoś wie co to za źródło bo chętnie bym się z nim zapoznał. Mały przykład:
Cytuj:
1. See 'Phags-lam, 107/5-108H. This section of the liturgy describes the visualization.


Dziękuje za pomoc i pozdrawiam.

E tam, "zaraz nie znam" ;) :) znasz tylko w innej wersji :) . Tutaj przypis mówi o rdzennym tekście do praktyki nyndro napisanym przez IX Karmapę.
Na polskiej stronie Beru Kjence rinpocze albo w internetowym dharma szopie centrum w Grabniku możesz sobie kupić rdzenny tekst tyb. pak lam do praktyki nyndro. Chyba, że wolisz tekst(w wersji elektronicznej) w sekretnym języku szekspira, to mogę ci go podesłać.

Ps.
Ciekawostka. W Karma Kagyu mamy wiele różnych tekstów nyndro mahamudry np. IX Karmapa ułożył trzy różne teksty do praktyki nyndro - długi, średni i krótki. Dłuższe wersje nyndro zawierają np. zwięzłą praktykę Czod. Krótki tekst nyndro jest obecnie najczęściej praktykowaną formą nyndro mahamudry. Tekst, o który pytasz jest to krótka praktyka nyndro ułożona przez IX Karmapę. Na podstawie tego tekstu, lama Ole(?) albo ktoś inny ułożył wersje nyndro obowiązującą w ośrodkach DD.

Statystyki: autor: paolo — czw gru 29, 2016 09:05



Buddyzm - dialog • Re: Uchodźcy i Emigranci z krajów arabskich i magrebu
29/12/2016
szina pisze:

Ciekawe zdanie:
Cytuj:

Gdy wróci spokój, powinniśmy wziąć na siebie ciężar odzyskania władzy oddanej państwu na czas kryzysu.


A co do tego:
Cytuj:

Mam również nadzieję, że światowa karma jest dostatecznie dobra, aby kilku Janów III Sobieskich i Holgerów Danske, którzy w przeszłości chronili Zachodnią Europę, pojawiło się znowu.
to Duńczycy w czwartym meczu eliminacyjnym MS 2018 mają wystąpić w nowych koszulkach :)

Cytuj:

Na nowych koszulkach wyhaftowany jest największy bohater Danii, legendarny, zaklęty w skale rycerz Holger Danske (Ogier de Denemarche lub Ogier Duńczyk), który według starej legendy obudzi się, gdy przyjdzie potrzeba obrony Danii. Postać pojawia się w wielu przekazach oraz literaturze skandynawskiej i francuskiej m.in. w "Pieśni o Rolandzie" z 1060 roku.
(…)
Na stroju bramkarza wyhaftowany runicznym pismem Wikingów widnieje napis "strażnik", a na koszulkach pozostałych piłkarzy "Danmark". Również nazwiska na plecach pisane są czcionką stylizowaną na runy.
http://www.sport.pl/mundial/1,154383,20793691,el-ms-2018-dunczycy-bez-patrona-kraju-na-koszulkach.html



Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — czw gru 29, 2016 00:37



Buddyzm - dialog • Re: Uchodźcy i Emigranci z krajów arabskich i magrebu
28/12/2016
Nie wiem czy to gdzieś było, znalazłam stary tekst wywiadu z Lama Ole odnośnie przyszłych problemów z uchodźcami. Bardzo to prorocze, a pomysł o utrzymywaniu własnych "nadliczbowych dzieci" ciekawy:

http://diamentowadroga.pl/dd22/wywiad_z ... jugoslawii

Statystyki: autor: szina — śr gru 28, 2016 21:56



Buddyzm Tybetański • Re: Pochodnia Pewności źródło pojawiające się w przypisach
28/12/2016
Cześć.
W polskim tłumaczeniu jest napisane:
Cytuj:

Pak lam, czyli tekst medytacyjny, strona 4b na dole aż do środkowej linijki strona 5b. Ta część tekstu opisuje wizualizację.


Sprawdziłem i zgadza się to z tekstem praktyki Ciak Cien Nyndro Karma Kagju. Po prostu jest tam opis wizualizacji - Przede mną pośrodku jeziora znajduje się Drzewo Spełniające Życzenia... itd.

Pozdrawiam.

Statystyki: autor: Karma Jesze — śr gru 28, 2016 19:07



Buddyzm Tybetański • Pochodnia Pewności źródło pojawiające się w przypisach
28/12/2016
Witajcie,

Mam takie pytanie, przeczytałem część Pochodni Pewności odnośnie praktyki Schronienia i Oświeconej Postawy. Do tej części książki są przypisy a wśród nich odnośniki do nieznanego mi źródła. Chciałbym się zapytać może ktoś wie co to za źródło bo chętnie bym się z nim zapoznał. Mały przykład:
Cytuj:

1. See 'Phags-lam, 107/5-108H. This section of the liturgy describes the visualization.


Dziękuje za pomoc i pozdrawiam.

Statystyki: autor: TheVortex — śr gru 28, 2016 18:10



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
27/12/2016
Dziękuję raz jeszcze. Przyjaciel jest na terapii odwykowej, a ja bede (jak GreenTea proponuje) koncentrowac sie na swoim stanie energetycznym.

Statystyki: autor: atomuse — wt gru 27, 2016 18:47



Buddyzm Zen • Re: haiku
26/12/2016
przyszedł i odszedł
w międzyczasie trwał
każdy dźwięk tak ma

Statystyki: autor: amogh — pn gru 26, 2016 22:42



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
26/12/2016
Mi problem Michała kojarzy się z tym, że podczas zazen wypływają na wierzch wszelkie chwasty i nieznośne fale myśli, i stąd może być takie rozdrażnienie.

pozdrawiam
k

Statystyki: autor: karuna — pn gru 26, 2016 14:34



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
24/12/2016
kunzang pisze:

radośc nie jest obowiązkowa

Nie jest. Lecz jeśli jest dostępna i możliwa to, przyłączając się do Twej intencji z pierwszego postu, życzę jej atomuse tyle, ile wlezie, a nawet więcej :)

GreenTea pisze:

Ha, percypować przestrzeń, to dopiero sztuka. :)

Wystarczy spojrzeć w niebo ;)

Pozdrawiam.

Statystyki: autor: Diamentum — sob gru 24, 2016 06:15



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
24/12/2016
Diamentum pisze:

kunzang pisze:
Diamentum pisze:
atomuse pisze:
w tym ciele brak mi niestety przestrzeni na radość...
To ją sobie zrób :meditate:
:fait:

Poczekaj aż samo się zrobi.
radośc nie jest obowiązkowa, na szczęście - no i na na szczęście są jeszcze inne niezmieżoności :oczami:

Statystyki: autor: kunzang — sob gru 24, 2016 02:03



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
24/12/2016
witam

Michalstrzelkowski pisze:

Jestem zapracowany i zabiegany. Nie mam ostatnio na nic czasu, nawet na wyjazd do zendo bo jest w innym mieście. (...)
...no więc właśnie, lecz swój obecny stan wiążesz z zazen, a nie z tym, że jesteś ostatnio zapracowany, zabiegany :oczami: pytanie /retoryczne/, co jeszcze /poza zapracowaniem, a o czym nie wiemy/ dzieje się w Twym życiu, co także może wpływac na Twój obecny stan /?/

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — sob gru 24, 2016 01:53



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
24/12/2016
dharmozjad pisze:

i dalej - przynoszenie kwiatów, zapraszanie do restauracji na kolacje przy świecach, do kina i teatru, etc.

To jak w tantrze :)

Statystyki: autor: Rafus — sob gru 24, 2016 00:08



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
23/12/2016
kunzang pisze:

witam

Michalstrzelkowski pisze:
Medytuje seriami tak jak to robimy w zendo tylko że krócej, zazen 20min kinhin 5min zazen 20min kinchin 5min zazen 20min i koniec.
...robicie to w zendo, znaczy, jest prowadzący zapewne, są praktykujący - dlaczego o to pytasz tu, a nie bezpośrednio tych, z którymi praktykujesz, skoro już odnosisz swój stan /co ciekawe/ do tego, iż owa medytacja jest przyczyną tego?... dlaczego pytasz tu, a nie u źródła? :)
:14:


Jestem zapracowany i zabiegany. Nie mam ostatnio na nic czasu, nawet na wyjazd do zendo bo jest w innym mieście. Dlatego właśnie szukam pomocy na tym forum.

Pozdrawiam

Statystyki: autor: Michalstrzelkowski — pt gru 23, 2016 23:30



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
23/12/2016
Cześć, Atomuse :)
nie odezwałam się wcześniej, ale wspierałam i wspieram Cię nieustannie dobrą myślą.

atomuse pisze:

Jestem bezsilna, bo nie wiem jak mu pomóc.

Tak, rzeczy czasem bywają ze sobą tak bardzo splątane, że z trudem przychodzi je sensownie pomieścić w sobie, a to z kolei, rzecz jasna, osłabia możliwości niesienia pomocy. Jeśli potrafisz w miarę szybko przyjąć (zgodzić się), że potrzebujesz na ten moment głównie terapii własnej, żeby wzmocnić swój pozytywny wpływ na sytuację, masz szansę uniknąć niepotrzebnego rozproszenia energii. Zadbaj o siebie, o swój stan energetyczny, zadbasz w ten sposób również o innych, tego Ci życzę, uściski.



Diamentum pisze:

kunzang pisze:
Diamentum pisze:
atomuse pisze:
w tym ciele brak mi niestety przestrzeni na radość...
To ją sobie zrób :meditate:
:fait:
Poczekaj aż samo się zrobi.

:laugh:
Ha, percypować przestrzeń, to dopiero sztuka. :)



Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt gru 23, 2016 22:41



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
23/12/2016
kunzang pisze:

Diamentum pisze:
atomuse pisze:
w tym ciele brak mi niestety przestrzeni na radość...
To ją sobie zrób :meditate:
:fait:

Poczekaj aż samo się zrobi.

Statystyki: autor: Diamentum — pt gru 23, 2016 22:07



Buddyzm Zen • Re: haiku
23/12/2016
na święta
mam prezent
worek ciszy i spokoju

Statystyki: autor: karuna — pt gru 23, 2016 21:55



Buddyzm Zen • Re: haiku
23/12/2016
patrzcie!
w tej beczce z karpiami
rodzi się Chrystus

Statystyki: autor: Diamentum — pt gru 23, 2016 21:48



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
23/12/2016
dharmozjad pisze:

Diamentum pisze:
Zaś po jej zakończeniu, starała się rozszerzyć ów stan medytacyjny o proste codzienne czynności, jak mycie naczyń, odkurzanie i...

...robienie zakupów, gotowanie obiadów, mycie okien, szycie, cerowanie, pranie, prasowanie i dalej - przynoszenie kwiatów, zapraszanie do restauracji na kolacje przy świecach, do kina i teatru, etc.

:oczami: :hyhy: :D
Genialne :)

Statystyki: autor: Diamentum — pt gru 23, 2016 21:42



Śląskie Towarzystwo Buddyjskie • Re: Budda w trawie
23/12/2016
dharmozjad pisze:

Minęły dwa lata, wie ktoś może czy projekt wypalił?

Pewnie nie dostali pozwolenia, by prawie 3 metrowe betonowe pomniki Buddy stawiać w przestrzeni publicznej, w katolickim kraju :P

Statystyki: autor: Rafus — pt gru 23, 2016 21:20



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
23/12/2016
Diamentum pisze:

atomuse pisze:
w tym ciele brak mi niestety przestrzeni na radość...
To ją sobie zrób :meditate:
:fait:

Statystyki: autor: kunzang — pt gru 23, 2016 20:03



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
23/12/2016
witam

Michalstrzelkowski pisze:

Medytuje seriami tak jak to robimy w zendo tylko że krócej, zazen 20min kinhin 5min zazen 20min kinchin 5min zazen 20min i koniec.
...robicie to w zendo, znaczy, jest prowadzący zapewne, są praktykujący - dlaczego o to pytasz tu, a nie bezpośrednio tych, z którymi praktykujesz, skoro już odnosisz swój stan /co ciekawe/ do tego, iż owa medytacja jest przyczyną tego?... dlaczego pytasz tu, a nie u źródła? :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt gru 23, 2016 19:57



Śląskie Towarzystwo Buddyjskie • Re: Budda w trawie
23/12/2016
Diamentum pisze:

Połóż posążek Buddy na trawniku przed domem... i już wypalił


Faktycznie proste!
Tylko, że mieszkam w bloku, więc trawnik musi zastąpić balkonowa donica :)
Pozdrawiam!

Obrazek

:namaste:

Statystyki: autor: dharmozjad — pt gru 23, 2016 13:17



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
23/12/2016
Diamentum pisze:

Zaś po jej zakończeniu, starała się rozszerzyć ów stan medytacyjny o proste codzienne czynności, jak mycie naczyń, odkurzanie i...

...robienie zakupów, gotowanie obiadów, mycie okien, szycie, cerowanie, pranie, prasowanie i dalej - przynoszenie kwiatów, zapraszanie do restauracji na kolacje przy świecach, do kina i teatru, etc.
Wtedy faktycznie, nie będziesz musiał zmieniać kobiety, ani nawet sposobu praktykowania.

:cooll:

Statystyki: autor: dharmozjad — pt gru 23, 2016 13:07



Śląskie Towarzystwo Buddyjskie • Re: Budda w trawie
23/12/2016
dharmozjad pisze:

Minęły dwa lata, wie ktoś może czy projekt wypalił?


Połóż posążek Buddy na trawniku przed domem... i już wypalił :)

Pozdrawiam.

Statystyki: autor: Diamentum — pt gru 23, 2016 12:46



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
23/12/2016
dharmozjad pisze:

Michalstrzelkowski pisze:
Moja kobieta mi to strasznie wypomina i sam widzę że jest gorzej ze mną. Może mam przerwać albo zmienić coś w swojej praktyce?

Zmień kobietę :hyhy:

Nie zmieniaj kobiety :hyhy:
W Twojej sytuacji, ograniczyłabym czas siedzącej medytacji do jednej dłuższej rundy np. 45 min. Zaś po jej zakończeniu, starała się rozszerzyć ów stan medytacyjny o proste codzienne czynności, jak mycie naczyń, odkurzanie i dalej: wyjście z psem, krótkie rozmowy i etc.

Daj sobie czas :)
Pozdrawiam.

Statystyki: autor: Diamentum — pt gru 23, 2016 12:36



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
23/12/2016
atomuse pisze:

w tym ciele brak mi niestety przestrzeni na radość...
To ją sobie zrób :meditate:

Dołączam się do intencji :serce: I ślę podziękowania dla Twojego przyjaciela.

Pozdrawiam.

Statystyki: autor: Diamentum — pt gru 23, 2016 12:23



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
22/12/2016
atomuse pisze:

Dziękuję wam.

Kunzang, w tym ciele brak mi niestety przestrzeni na radość... Neurologicznych problemow po krwotoku nie mam. A te co mam, istnialy juz i przedtem...
Co po operacji stalo sie problemem, to mój głos... ale moge nadal oddychac...

Pozdrawiam

Głos, jako artykulacja może być problemem neurologicznym. Głos jako energia świadomości już nie. Atomuse, życzę Ci siły w jednym i drugim. Piszesz przecież.

:lowe2: :serce: :namaste:

Statystyki: autor: amogh — czw gru 22, 2016 02:36



Ateneum - rozważania • Re: Neurologia oświecenia
21/12/2016
leszek wojas pisze:

,, Newberg odkrył zwiększoną aktywność w płacie czołowym, który odpowiada za koncentrację; mnisi oczywiście byli skoncentrowani na swojej działalności.
Ale Newberg odkrył również ogromny spadek aktywności w płacie ciemieniowym. Płat ciemieniowy, między innymi, odpowiada za orientację osoby w trójwymiarowej przestrzeni. Ten płat pozwala rozglądać się i ustalić, że jesteś 15 stóp (4,6 m) od łazienki, 6 stóp (1,8 m) od drzwi i tak dalej. Newberg postawił hipotezę, że obniżona aktywność w mózgach medytujących mnichów wskazuje, że tracą oni zdolność do różnicowania w którym kończy się coś i zaczyna coś innego. Innymi słowy, stają się jednością z wszechświatem, stan często opisywana w chwili transcendencji."


A którym obszarom mozgu przypisywana jest orientacja czasoprzestrzenna? Tzn. pOstrzeganie (nie mylic z analizowaniem) przeszłości, terazniejszosci i przyszlosci?

Statystyki: autor: atomuse — śr gru 21, 2016 11:19



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
20/12/2016
dharmozjad pisze:

Michalstrzelkowski pisze:
Moja kobieta mi to strasznie wypomina i sam widzę że jest gorzej ze mną. Może mam przerwać albo zmienić coś w swojej praktyce?

Zmień kobietę :hyhy:



Dobre :ok:

Statystyki: autor: Michalstrzelkowski — wt gru 20, 2016 06:55



Buddyzm Zen • Re: Problem z Medytacją
19/12/2016
Michalstrzelkowski pisze:

Moja kobieta mi to strasznie wypomina i sam widzę że jest gorzej ze mną. Może mam przerwać albo zmienić coś w swojej praktyce?

Zmień kobietę :hyhy:

Statystyki: autor: dharmozjad — pn gru 19, 2016 22:05



Buddyzm Zen • Problem z Medytacją
19/12/2016
Ostatnio przerzuciłem się z Theravady na Zen i zacząłem praktykować zazen. Mam taki mały problem z moją praktyką a mianowicie podczas medytacji czuję że jest ona głęboka i solidna, ale poza medytacją jestem nerwowy bardziej niż kiedykolwiek. Moja kobieta mi to strasznie wypomina i sam widzę że jest gorzej ze mną. Może mam przerwać albo zmienić coś w swojej praktyce? Medytuje seriami tak jak to robimy w zendo tylko że krócej, zazen 20min kinhin 5min zazen 20min kinchin 5min zazen 20min i koniec. Oczywiście jest mi lepiej po medytacji ale jestem bardzo wybuchowy i łatwo mnie rozdrażnić (taki stan to chyba nie jest cel buddyjskiej praktyki?) praktykuje zgodnie z zaleceniami mistrzów, siadam w pół lotosie, plecy prosto energię sprowadzam do centrum a umysł koncentruje się na nie wiem. Może robię coś zle ??

Statystyki: autor: Michalstrzelkowski — pn gru 19, 2016 18:52



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
19/12/2016
Dziękuję wam.

Kunzang, w tym ciele brak mi niestety przestrzeni na radość... Neurologicznych problemow po krwotoku nie mam. A te co mam, istnialy juz i przedtem...
Co po operacji stalo sie problemem, to mój głos... ale moge nadal oddychac...

Pozdrawiam

Statystyki: autor: atomuse — pn gru 19, 2016 14:21



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
19/12/2016
oj trzymaj się cieplutko :hug2: :serce: wysyłam swą energię

Statystyki: autor: Rafus — pn gru 19, 2016 01:00



Dharma/Dhamma • Re: Czy samsarę da się "opróżnić"?
17/12/2016
foryal pisze:

Możemy mówić o zbiorze liczb parzystych, ale nie możemy podać dokładnej liczby elementów tego zbioru.

Możemy podać:
,,א0(czyt. „alef zero”) – oznaczenie mocy zbioru liczb naturalnych, a co za tym idzie: dowolnego nieskończonego zbioru przeliczalnego, np. zbioru liczb wymiernych, zbioru liczb parzystych."
Pozdrawiam

Statystyki: autor: leszek wojas — sob gru 17, 2016 23:27



Gompa • Re: W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
17/12/2016
witaj Pani

praktyka w Twą stronę i Twego Przyjaciela.

jak najszybszego powrotu do zdrowia życzę. oby nie było żadnych problemów neurologicznych. no i mimo wszystko - mimo to, co Ciebie dotyka - trzymaj się radośnie Pani.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — sob gru 17, 2016 18:51



Gompa • W intencji przyjaciela, który uratował mi życie
17/12/2016
Prosze o praktyke w intencji mojego przyjaciela, ktory uratowal mi 5 tygodni temu zycie. Mialam krwotok podpajęczynówkowy, on niezwlocznie zadzwonil na pogotowie i w szpitalu robil wszystko co bylo w jego mocy, zeby mnie jak naszybciej operowano.
Niestety te zdarzenie tak mocno nim wstrzasnelo, ze od tego czasu ponownie pije alkohol i nie jest akurat w stanie ani tego powstrzymac, ani udac sie na terapie.
Jestem bezsilna, bo nie wiem jak mu pomóc. Przebywam obecnie na terapii w klinice neurologicznej i powoli dochodze do sil.
Poza tym ciazy na nim oskarzenie mojej mamy, ze ten krwotok jest jego wina :(

Statystyki: autor: atomuse — sob gru 17, 2016 13:57



Nalanda - przemyślenia • Re: Motywacja w buddyzmie
15/12/2016
TeZeT pisze:

nie mam motywacji do robienia czegokolwiek po za tym, żeby mieć co jeść i dach nad głową, ot tyle. Nie chce mi się np. rozwijać firmy i realizować pełno pomysłow, bo po kiego grzyba? :)
W związku z tym, że wpadłem w sumie w taki trochę tumuwisizm (mam już dość zżerającego współczucia), może zna ktoś powiedzmy cytaty, nauki czy odnośniki do stron - w duchu buddyjskim - trochę bardziej motywujące? Proszę o kilka.


Z poniższego tekstu wynika, że aby pójść dalej i żyć prostym życiem trzeba mieć pozwolenie Dakiń:

Cytuj:

W rezultacie odosobnienia Tilopa osiągnął pewien stopień urzeczywistnienia, jednak nie było to jeszcze ostateczne Przebudzenie do poziomu Buddhy Wadżradhary. Pomimo tego, chciał już ruszyć w świat, by żyć prostym życiem siddhy, duchowego wędrowca.
Jednak Dakinie zwlekały z pozwoleniem, a że nie było w zwyczaju im się sprzeciwiać, Tilopa postanowił wpłynąć na ich decyzję, demonstrując swoje osiągnięcia w medytacji. W tym celu złapał rybę i za pomocą specjalnej metody przeniósł świadomość ryby na zewnątrz jej ciała. Widząc to Dakinie zrozumiały, że Tilopa osiągnął wysoki poziom urzeczywistnienia i pozwoliły, by zgodnie ze swoją wolą, powędrował w świat jako prosty siddha.

Statystyki: autor: Rafus — czw gru 15, 2016 03:44



Buddyzm Zen • Nauczanie poza słowami
12/12/2016
Mam pytanie, i nie wiem czy było to już poruszane.
Chodzi o nauczanie poza słowami w zen, czasem spotykam się z takim określeniem. Rozumiem że chodzi o zazen i umysł wolny od koncepcji. Wszystko ok. Tylko czy to nie jest taki slogan, chwyt marketingowy? Gdy praktykuje się zen pod opieką nauczyciela, to nie trzeba zagłębiać się w sutry, i inne pisma?
Pytam bo mam głowę nabitą różnymi roznosciami i dochodzę powoli do wniosku że więcej wcale nie znaczy lepiej.
Rozumiem że coś tam trzeba wiedzieć, jakieś fundamentalne podstawy buddyzmu. Ale jak bardzo da się to okroić?

Statystyki: autor: Daro — pn gru 12, 2016 17:41



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
11/12/2016
piotr pisze:

leszek wojas pisze:
dodam od siebie - w takim duchu zostało wychowane całe pokolenie zachodnich zenków

Nie tylko zenków, ale też praktykujących vipassanę (zob. "Budda uromantyczniony" albo w dłuższej wersji "Buddhist Romanticism").

:) Mi tutaj trochę bardziej chodziło o pomijanie pewnych kontekstów. D.T. Suzuki miał niewątpliwie duży wpływ na recepcję zen na Zachodzie. Być może największy jak do tej pory. Jego książki były czytane przez tzw środowiska opiniotwórcze - pisarzy, artystów. Z drugiej strony Suzuki był krytykowany za idealizowanie zenu. W 1953 roku odbyła się na ten temat debata pomiędzy nim a tajwańskim filozofem Hu Shi:
,,As early as 1951 Hu Shih, criticized Suzuki for presenting an idealist picture of Zen" (wiki)
,,debate that took place in 1953 between D. T. Suzuki and Hu Shi. That debate pitted claims to Chan’s
“truth” and metaphysical status (Suzuki) against a view that Chan should be studied historically (Hu Shi)." (Robson) - czyli podejście ,,metafizyczne" vs podejście historyczne.

Interesującym moim zdaniem pytaniem jest: jak potoczyły by się losy zen na Zachodzie i jak wyglądałaby obecnie recepcja zen w krajach Zachodu gdyby edukacja zen na Zachodzie rozpoczęła się nie od ,,romantyczno-idealistycznych" książek a la Suzuki tylko od historiograficznych książek a la Victoria?

Pozdrawiam

Statystyki: autor: leszek wojas — ndz gru 11, 2016 12:34



Buddyzm Zen • Re: haiku
11/12/2016
zamknij w sylabie
istotę rytmu życia
następnie skonaj

Statystyki: autor: amogh — ndz gru 11, 2016 00:53



Nalanda - przemyślenia • Re: Motywacja w buddyzmie
10/12/2016
Daro pisze:

Gdy nie podejmuje się działań w celu osiągnięcia szczęścia, to szczęście przychodzi samo. Gdy ma się już te szczęście to można robić co się chce. Można siedzieć pod drzewem albo robić wielkie biznesy.
Tak rozumiem ten cytat Thanissaro


Ja rozumiem ten cytat z grubsza tak samo.
A tytułem uzupełnienia dorzucę jeszcze odpowiedź Lamy Olego Nydahla na pytanie o to, jak zostać joginem:
Cytuj:

Rób to, co masz przed nosem. Być joginem to znaczy być aktualnością. Oznacza to, że nie tkwisz w przeszłości, ani w przyszłości, lecz jesteś w pełni obecny tu i teraz.

-> http://buddyzm.imail.pl/108/pytanie_26_ ... joginem__1


:namaste:

Statystyki: autor: dharmozjad — sob gru 10, 2016 14:57



Nalanda - przemyślenia • Re: Motywacja w buddyzmie
10/12/2016
Wniosek jest taki, moim zdaniem mylny, że osoba szczęśliwa nie robi nic. Ale nie da się nic nie robić, zawsze jest jakaś aktywność. Taoistyczna mądrość ujmuje to jako drogę od nie robienia niczego do robienia wszystkiego. Gdy nie podejmuje się działań w celu osiągnięcia szczęścia, to szczęście przychodzi samo. Gdy ma się już te szczęście to można robić co się chce. Można siedzieć pod drzewem albo robić wielkie biznesy.
Tak rozumiem ten cytat Thanissaro
Praktyka buddyjska wydaje mi się podobna. Działamy tu i teraz, bez gorączkowej myśli "ach, gdzie to szczęście". Siedzenie w klasztorze też jest jakimś planem na przyszłość, to też aktywność. Więc chyba nie chodzi o zaniechanie wszelkiej aktywności a o pozbycie się ciśnienia na szczęście.

Statystyki: autor: Daro — sob gru 10, 2016 01:56



Nalanda - przemyślenia • Re: Motywacja w buddyzmie
09/12/2016
witam

TeZeT pisze:

na taki oto cytat natknąłem się tutaj na forum:(...)
ów cytat jest zaczerpnięty stąd: Komitet umysłu..(...), a do całości, to ścieżka wiedzie tu:''Z każdym oddechem'', Thanissaro Bhikkhu.
to tak w ramach dygresji, a w związku z tematem - owocnej rozmowy :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt gru 09, 2016 22:45



Nalanda - przemyślenia • Motywacja w buddyzmie
09/12/2016
Dzień dobry wieczór,

na taki oto cytat natknąłem się tutaj na forum:

Cytuj:

Komitet umysłu. Kiedy zaczynasz medytację, jedną z pierwszych rzeczy, które dowiadujesz się o umyśle, jest ta, że ma on wiele umysłów. To dlatego, że masz wiele różnych pomysłów, jak zaspokoić swoje głody i znaleźć powodzenie oraz wiele różnych pragnień wynikających z tych pomysłów. Pomysły te sprowadzają się do różnych wyobrażeń tego, co składa się na szczęście, gdzie można je odnaleźć i gdzie jesteś ty jako osoba: twoje zapotrzebowanie na szczególnego rodzaju przyjemności i twoje możliwości, by te przyjemności zapewnić. W ten sposób każde pragnienie działa jak nasiono szczególnego poczucia siebie i świata, w którym żyjesz.

Buddha miał techniczny termin dla tego poczucia tożsamości w szczególnym świecie doświadczenia – nazwał je stawaniem się. Zwróć uwagę na ten termin i na znaczenie, które za nim stoi, ponieważ jest ono kluczowe dla zrozumienia, dlaczego przysparzasz sobie stresu i cierpienia, i które wiąże się z nauką, jak się zatrzymać.


W nauce o mózgu mamy coś takiego jak układ nagrody, upraszczając pobudzany dopaminą która jest obietnicą przyjemności, a sama nagroda po osiągnięciu celu (np. po zjedzeniu posiłku) to już opioidy wydzielane przez mózg / tenże układ nagrody.

Eksperymenty pokazują, że np. myszy czy szczury z ułomnym układem nagrody (usunięcie potrzeby zdobycia nagrody) po prostu nic nie robią i zdychają.

Pytanie jak powyższe nauki buddyzmu z cytatu z tym pogodzić - bo np. szczerze mówiąc, odkąd zetknąłem się z buddyzmem, a szczególnie ostatnio, nie mam motywacji do robienia czegokolwiek po za tym, żeby mieć co jeść i dach nad głową, ot tyle. Nie chce mi się np. rozwijać firmy i realizować pełno pomysłow, bo po kiego grzyba? :)

Rozumiem, że jest tu mechanizm na zasadzie: najpierw odcięcie pragnień doczesnych i zastąpienie tego celami buddyjskimi? Dobrze kombinuje? :)

W związku z tym, że wpadłem w sumie w taki trochę tumuwisizm (mam już dość zżerającego współczucia), może zna ktoś powiedzmy cytaty, nauki czy odnośniki do stron - w duchu buddyjskim - trochę bardziej motywujące? Proszę o kilka.

Statystyki: autor: TeZeT — pt gru 09, 2016 19:15



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
07/12/2016
iwanxxx pisze:

(...) to redukcjonistyczne podejście wydaje mi się niestety maximum (...)

Hej, dlaczego "niestety"? W kontekście tego jak ja rozumiem "redukcjonizm", teoria ma jedynie wskazywać i wyjaśniać kierunek pracy, a sedno tej pracy znajduje się poza wszelką teorią i tkwi właśnie w tym, co udaje Ci się podtrzymywać. No, chyba że masz takie poczucie, że nie dość się naczytałeś, nasłuchałeś i naoglądałeś. ;)

Tak czy owak, chylę czoła, bo wiem coś o trudach nieprzerwanej kontynuacji.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — śr gru 07, 2016 23:00



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
07/12/2016
piotr pisze:

(...) np. tutaj.
extra :) dzięki :namaste:

Statystyki: autor: kunzang — śr gru 07, 2016 22:07



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
07/12/2016
amogh pisze:

Czy są jakieś konkretne sutry w Kanonie palijskim, które mówią o tym, co powyższy cytat, czy też jest to tylko pewien skrót myślowy, uogólnienie autora odnośnie działania prawa karmy?


Zdaje się, że chodzi mu o ukryte tendecje (anusaya), o których możesz przeczytać więcej (z odniesieniami do Kanonu Pāli i komentarzy) np. tutaj.

Statystyki: autor: piotr — śr gru 07, 2016 20:39



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
07/12/2016
Rzeczy, o których piszecie zajmowały mnie kilka lat temu, kiedy nie miałem dzieci i miałem dużo czasu. Całe forum zawalone mam moją podróżą do sedna teoretycznej mahajany. W tym momencie nie mam czasu na nic, praca stresuje mnie niekiedy tak, że nie śpię, a kiedy mam robić medytację, to padam na ryj ze zmęczenia. Teraz, po 15 latach praktyki w różnych etapach życia, to redukcjonistyczne podejście wydaje mi się niestety maximum, co można na dłuższą metę nie będąc mnichem podtrzymywać i solennie ślubuję, że nigdy więcej nie będę patrzył na to z góry. Dla większości ludzi znaleźć energię na 10 minut praktyki dziennie to wysiłek. Pokłon składam każdemu, kto znajduje czas i siły chociaż na to.

Statystyki: autor: iwanxxx — śr gru 07, 2016 20:27



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
07/12/2016
Witam

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jest to panel zen i temat dotyczący zen ale w związku z pojawieniem się tu artykułu autorstwa therawadyjskiego mnicha, oraz uniwersalnym zagadnieniem, zapytam:

Thanissaro Bhikku- "Budda uromantyczniony" pisze:

Umysł, nawet wtedy, kiedy jest w pełni obecny, nosi w sobie założenia ukształtowane w przeszłości i którymi posługuje się oceniając, które z doświadczeń – jeżeli jakiekolwiek – mają wartość. Jest to jedna z konsekwencji, wynikających z buddyjskiej doktryny karmy. Tak długo jak te ukryte założenia pozostają niezbadane, tak długo posiadają nieznaną moc.


Czy są jakieś konkretne sutry w Kanonie palijskim, które mówią o tym, co powyższy cytat, czy też jest to tylko pewien skrót myślowy, uogólnienie autora odnośnie działania prawa karmy?

Pozdrawiam

Statystyki: autor: amogh — śr gru 07, 2016 13:37



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
06/12/2016
piotr pisze:

reductio ad zenum

:luka:


pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt gru 06, 2016 22:31



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
06/12/2016
GreenTea pisze:

Niby jest, bo skąd wzięłaby się poduszka, mistrz, wskazówki do medytowania, wyjaśnienia dotyczące natury rzeczy, umysłu i celu praktyki medytacyjnej. Tyle że, jak już się usiądzie, to zaczyna być tak, jakby go w ogóle nie było, w medytacji zen chyba tym bardziej, bo przecież musiałby zniknąć z każdą odchodzącą myślą, czyż nie?


Nazwijmy ten argument reductio ad zenum i nigdy więcej nie używajmy go w dyskusji... ;) :sage:

Statystyki: autor: piotr — wt gru 06, 2016 21:45



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
06/12/2016
piotr pisze:

iwanxxx pisze:
(…) Jak ktoś mówi buddyzm, to myślę o tej religii i kulturze, która została przeszczepiona bardzo wycinkowo. Większość sang zen na Zachodzie tak funkcjonuje. (…)
OK, rozumiem. Ale wtedy nie tylko Zen nie jest buddyzmem, ale właściwie nie ma buddyzmu na Zachodzie.

A w ogóle jest jakiś buddyzm, gdy siada się na poduszce medytacyjnej? ;)
Niby jest, bo skąd wzięłaby się poduszka, mistrz, wskazówki do medytowania, wyjaśnienia dotyczące natury rzeczy, umysłu i celu praktyki medytacyjnej. Tyle że, jak już się usiądzie, to zaczyna być tak, jakby go w ogóle nie było, w medytacji zen chyba tym bardziej, bo przecież musiałby zniknąć z każdą odchodzącą myślą, czyż nie?



Świetna konkluzja Thanissaro Bhikkhu:

Cytuj:

Podobnie jak wiele innych produktów nowoczesności, korzenie buddyjskiego romantyzmu przez zbyt długi czas pozostawały w ukryciu. To właśnie dlatego nie rozpoznaliśmy tego, czym on jest, lub nie uświadomiliśmy sobie, jaką płacimy cenę biorąc część za całość. O ile nie nastąpią większe zmiany w amerykańskim społeczeństwie, buddyjski romantyzm z pewnością przetrwa. To czego potrzeba, to większa ilość drzwi i okien, przez które wpadające światło oświetli radykalne aspekty dharmy, jakie buddyjski romantyzm pozostawiał dotychczas w cieniu.

Ciekawe, na ile można powiedzieć o zachodnim buddyzmie, że dostosowuje się jedynie do warunków i potrzeb europejskich, nie tracąc przy tym z oczu całości tradycyjnego przekazu, w ramach którego funkcjonuje. W buddyzmie tybetańskim, jeśli zachowany jest kontakt z nauczycielami tybetańskimi, wydaje się to łatwiejsze, choć i tak chętni zrobią własne nakładki na to, co mówi nauczyciel, a potem po prostu porzucą praktykę.



Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt gru 06, 2016 20:18



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
06/12/2016
piotr pisze:

właściwie nie ma buddyzmu na Zachodzie.

A świecki praktykujący, to oksymoron.

Statystyki: autor: amogh — wt gru 06, 2016 14:40



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
06/12/2016
leszek wojas pisze:

dodam od siebie - w takim duchu zostało wychowane całe pokolenie zachodnich zenków


Nie tylko zenków, ale też praktykujących vipassanę (zob. "Budda uromantyczniony" albo w dłuższej wersji "Buddhist Romanticism").

Statystyki: autor: piotr — wt gru 06, 2016 13:31



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
06/12/2016
piotr pisze:

nie ma buddyzmu na Zachodzie.

Dobry tytuł na książkę o zen ;)

Statystyki: autor: iwanxxx — wt gru 06, 2016 11:20



Buddyzm Zen • Re: Dlaczego zen to nie jest buddyzm?
05/12/2016
piotr pisze:

Cytuj:
Drugi sens takiego twierdzenia, który obstawiam, to rozumienie zen jako przekraczającej wszystkie religie pierwotnej duchowości - coś a la DT Suzuki.

Ciekawe, że źródła takiego podejścia można odnaleźć w Romantyzmie niż gdziekolwiek indziej.

,,In his discussion of humanity and nature, Suzuki takes Zen literature out of its social, ritual, and ethical contexts and reframes it in terms of a language of metaphysics derived from German Romantic idealism, English Romanticism, and American Transcendentalism."
(McMahan)
- wyrywa literaturę zen z kontekstu społecznego, rytualnego i etycznego i przeformułowuje to na język metafizyki pochodzącej z niemieckiego romantycznego idealizmu, angielskiego romantyzmu i amerykańskiego transcendentalizmu

dodam od siebie - w takim duchu zostało wychowane całe pokolenie zachodnich zenków

Statystyki: autor: leszek wojas — pn gru 05, 2016 23:15



Bottom

..:..